Sól, jaką wybrać?

Sól jest chyba najbardziej popularnym składnikiem w żywności. O jej szkodliwości zdania są podzielone (jak przy większości dodatków). Powszechnie uważa się, że jej nadużycie prowadzi do jednej z chorób cywilizacyjnych, czyli nadciśnienia tętniczego. Nie będę w tym poście się nad tym rozwodzić, każdy powinien być świadomy, co mu szkodzi i w jakiej ilości. Nie trzeba, a nawet nie powinno się całkowicie eliminować soli z diety, ale to jest moje zdanie. Szkopuł w tym, żeby wybrać tę najmniej szkodliwą, a nawet bogatą w minerały, które są nam niezbędne.Poza tym, nie można zapominać jak bardzo wartościowym składnikiem pod względem smaku jest sól. Urozmaica każdą potrawę i bardzo ciężko ją czymś zastąpić. Wręcz przeciwnie- to sól jest najzdrowszym (w tej chwili) odpowiednikiem glutaminianu monosodowego i innych wzmacniaczy smaku w wegetach, kostkach bulionowych, chipsach, itd.

Generalnie mamy trzy podstawowe sposoby wydobywania soli spożywczej.
1)Poprzez odparowanie wody morskiej (ale wtedy mamy sól z dodatkami, takimi jak: metale ciężkie -oczywiście w zależności od tego, z którego miejsca jest pobierana, ale nie oszukujmy się, w większości nasze środowisko jest obecnie skażone) (sól morska)
2)Poprzez wydobycie z podziemnych złóż (halit) (sól kamienna/spożywcza/kamienna)
3)sól wydobywana ręcznie (poprzez płukanie i suszenie)  (sól himalajska)

Oczywiście poza tym podziałem, jest jeszcze podział soli na producentów, na sól grubo i drobno- ziarnistą, z dodatkami i bez.

Zacznijmy najpierw od soli kamiennej. Jest ona dzielona na sól drogową, sól kuchenną i sól warzoną.

Jaka jest różnica między solą drogową a kuchenną/kamienną?
Różnica jest w ilości siarczanu sodu. W soli niespożywczej jest go zdecydowanie więcej.

Czym jest sól warzona?
Jest sztucznie wzbogacana, chemicznie oczyszczana, pozbawiona mikroelementów występujących w zwykłej soli kamiennej, ale za to bardziej słona. Dla mnie jest to najgorszy rodzaj soli.

Sól morska
Jest solą o wiele zdrowszą od poprzedniczek, ponieważ nikt nie ingeruje w nią chemicznie. Niestety przez to, że nie jest oczyszczana, znajdują się w niej metale ciężkie, ale ich ilość jest raczej znikoma. Niemniej jednak, warto mieć to na uwadze przy wyborze odpowiedniej soli.

Sól himalajska
Jest solą  najdroższą, najzdrowszą i na pewno wartą polecenia, jednakże: nie wszyscy pewnie wiedzą, że nie każda sól himalajska dostępna na sklepowych półkach, jest pochodzenia … himalajskiego. Jest również wydobywana w Polsce. Pytanie można postawić, czy owa sól na pewno ma takie same właściwości? Tego nie mogę zagwarantować. Wszystko jest kwestią zaufania do producenta. Ufać powinniśmy też w kwestii jej wydobywania i oczyszczania.
Jeśli chodzi o prawdziwą sól himalajską, to ma ona swoje zastosowanie również w kosmetyce, zabiegach zdrowotnych, nie tylko w produkcji spożywczej. Poprzez ręczne oczyszczanie i wydobywanie, nie jest narażona na chemię jak sól kamienna, ani nie ma w niej zawartych metali ciężkich, jak w soli morskiej. Zawiera za to mnóstwo minerałów niezbędnych do prawidłowego funkcjonowania naszego organizmu.

Niestety, nie ustrzeżemy się pozostałej soli nawet przy zakupie himalajskiej. Sól kamienna jest dodawana do każdego produktu, na którego etykiecie widnieje napis ,,sól”. Gdyby dodawana była morska bądź himalajska, to producent na pewno zadbałby o to, aby dopisek o tym znalazł się na etykiecie, ponieważ taka sól jest dużo droższa i dużo bardziej wartościowa. Osobiście jednak jeszcze nie spotkałam się z takim produktem.

Co najważniejsze, ale wspomnę o tym również przy porównaniu poszczególnych soli, powinniśmy wystrzegać się substancji zbrylających. Mało kto wie, że często sól nie jest produktem jedno-składowym, a zwiera właśnie dodatki (szkodliwe) mające na celu poprawić jej jakość.

Na koniec chciałabym poruszyć jeszcze jedną kwestię,mianowicie. Sól jodowana, czy niejodowana?

Oczywiście jod jest substancją niezbędną w naszym organizmie. Jako substancja naturalna. Nie syntetyczna, a do soli zazwyczaj dodaje się jod ‚sztucznie’, a więc nie jest to proces naturalny.
Kwestia jest też taka, kto i ile tego jodu potrzebuje. Sól zaczęła być jodowana, aby ‚chronić naszą tarczycę’, po wybuchy w Czarnobylu. Jod był wtedy faktycznie niezbędny, nawet ten sztuczny, bo wspierał naszą tarczycę. W tym momencie, sztuczne ‚jodowanie się’ może nam bardziej zaszkodzić i rozregulować naszą gospodarkę hormonalną, niż pomóc.
Problem mają też ludzie, którzy są za mocno najodowani albo mają nadczynność tarczycy. To wszystko jest bardzo rozległym tematem, wymagającym zgłębienia, ale ponieważ jest to artykuł o soli, to zdecydowanie wybrałabym sól niejodowaną sztucznie. Żeby spożywać codziennie dodatkowe ilości jodu, należałoby zrobić sobie wcześniej badania, czy owego jodu na pewno potrzebujemy. Jeśli nie, tzn. że może on nam szkodzić.

Dodaj komentarz